Zimowe spustoszenie
(2009-01-15)
Gwałtowne nadejście zimy w Polsce, ale także w Niemczech i południowej Francji, z temperaturą dochodzącą do -27°C, doprowadziło w GLS do opóźnień w dostawach: silniki wielu samochodów dostawczych zamarzały, samochody liniowe utknęły w śniegu.
- Zaczęło się we w poprzedni wtorek w nocy w Polsce - wyjaśnia Rico Back, CEO GLS B.V., Amsterdam. - Do ekstremalnych temperatur doszły jeszcze silne opady śniegu. Skutek był taki, że naruszony został system transportu przesyłek w niektórych częściach kraju, pracownicy nie dotarli do pracy, silniki odmawiały posłuszeń-stwa, nie można było uruchomić nawet pojazdów manewrowych na terenie filii. Dzień później w południowej Francji, północnych Włoszech oraz w północnej Hisz-panii temperatury nie były wprawdzie ekstremalne, ale za to wystąpiły gwałtowne opady śniegu. Zablokowało to częściowo autostrady, a filie zostały całkowicie odizolowane. Również we wschodnich Niemczech GLS musiał przez moment walczyć ze skutkami zimy: w kilku filiach GLS z powodu temperatury z użytku wyłączonych było około 60% samochodów kurierskich.
- Na chaos śniegowy na drogach nie mamy oczywiście wpływu. Ale rzeczywiście robimy wszystko, aby dostarczyć na czas możliwie jak największą ilość paczek - mówi Back. - Korzystamy z każdego dostępnego, funkcjonującego pojazdu – począwszy od wynajętych busów, a na prywatnych samochodach naszych pracowników skończywszy.
Dodatkowo, każdy jeszcze po pracy bierze ze sobą paczki, aby doręczyć je w drodze do domu. Ponadto w wydłużonym czasie produkcyjnym doręczane będą te paczki, które się nagromadziły. Mimo to w najbliższych dniach we Francji, Włoszech, w Polsce oraz w Hiszpanii, a przez to również w obszarze przesyłek międzynarodowych dojdzie do opóźnień. Liczymy na zrozumienie ze strony naszych klientów oraz uczynimy wszystko, aby wkrótce znów przywrócić normalny tryb pracy.






















